„Mir wëlle bleiwe wat mir sin”
(Chcemy pozostać tym, czym jesteśmy - dewiza Luksemburczyków)

Wstęp – Luksemburg jest szóstym krajem na świecie pod względem wielkości...licząc od końca. Jak udało się takiemu małemu krajowi zdobyć pozycję liczącą się w Europie, a nawet w świecie? Zapewne znalezienie się wśród Ojców Założycieli obecnej Unii Europejskiej i umieszczenie na swoim terytorium znacznej części instytucji europejskich przyczyniło się do wzrostu tego znaczenia. Jednak to nie wszystko. Rozważna polityka zagraniczna, łagodzenie konfliktów miedzy różnymi rządami, stabilna gospodarka, korzystne warunki do rozwoju wielu dziedzin usług (8 na świecie największe centrum bankowe), tolerancja i otwartość na imigrantów, to wszystko uczyniło Luksemburg krajem marzeń dla wielu Europejczyków.

Dla Polaków Luksemburg był przez lata krajem wolności słowa, skąd nadawało „Radio Luxemburg”. Obecnie dzięki Astrze kontrolowanej z Luksemburga możemy odbierać programy satelitarne.
Od 1 listopada 2007 roku możemy tu pracować bez specjalnych pozwoleń.

Mało kto wie o tym, że historia naszych narodów zazębiła się podczas II Wojny Światowej. Jednej nocy, z 30 na 31 stycznia 1945 r., wiele luksemburskich rodzin straciło swoich bliskich. Zamordowało ich w ciężkim więzieniu w Sonnenburgu (dziś Słońsk, woj. lubuskie – red.) specjalne komando esesmanów z Frankfurtu nad Odrą. Wśród luksemburskich więźniów zginęli wszyscy oprócz jednego. W pięć miesięcy później wojna się skończyła...(artykuł o tym wydarzeniu i niechlubnych następstwach, znajduje się na portalu).

Z historii II Wojny Światowej bierze się jedno z największych świąt narodowych Luksemburga – Commemoratiounsdag (fr.:Journée de la commémoration nationale), czyli Dzień Pamięci Narodowej
Dnia 10 października 1941, kiedy to w okupowanym Luksemburgu naziści zarządzili rodzaj powszechnego spisu narodowego. Na formularzu, obok pytań o charakterze statystyczno-informacyjnym znalazły się trzy pytania, które odnosiły się do kwestii tożsamości narodowej. W odpowiedzi na pytanie 5 należało wpisać obecnie posiadane obywatelstwo, natomiast pytanie 7 i 8 dotyczyło języka ojczystego oraz narodowości. Formularz zawierał ponadto elementy propagandowe w postaci wyjaśnień odpowiednio pod pytaniem 7 i 8, głoszących, iż w rozumieniu „języka ojczystego” nie przyjmuje się jako odpowiedzi dialektów (luksemburski został tu wymieniony w nawiasie jako przykład) oraz, że nie należy wpisywać w punkcie „Narodowość” przynależności do grup etnicznych (i tu także jako przykład podano „luksemburski”). Mimo tych wyjaśnień zdecydowana większość obywateli Wielkiego Księstwa odpowiedziała na ankietę potrójną odpowiedzią „luksemburską”. Na pamiątkę tej powszechnej deklaracji świadomości narodowej Luksemburczyków, do dziś dzień pierwsza niedziela po 10 października obchodzona jest uroczyście jako Dzień Pamięci Narodowej, który ma przypominać nie tylko o patriotycznym zrywie roku 1941, ale także o 4400 Luksemburczykach, którzy zginęli na frontach II wojny światowej oraz o setkach tych, którzy zostali siłą wcieleni do Wehrmachtu lub za odmowę czy dezercję skazani na wygnanie lub ciężkie więzienie.

Jak powszechnie wiadomo nasza mała druga ojczyzna jest posiadaczką wielu „naj”. Jest tu zatem najwyższe PKB per capita, najwyższa płaca minimalna, najwyższe emerytury (średnio przewyższające ostatnie zarobki!), największa średnia powierzchnia gospodarstw rolnych, największa ilość numerów telefonów komórkowych i stacjonarnych na jednego mieszkańca, największy udział zagranicznych rezydentów i pracowników, największa wydajność pracy, największą ilość paliwa sprzedawanego na jednej stacji benzynowej, najwyższa konsumpcja produktów organicznych, najwięcej (najmocniejszych i najmniej ekologicznych) samochodów przypadających na jednego mieszkańca (0,6) itd. itp.

Już z powyższego wyliczenia wynika, że pomysł osiedlenia się tutaj nie jest całkiem chybiony. Szczególnie korzystne warunki Luksemburg stwarza rodzicom mającym lub pragnącym mieć dzieci. Wystarczy tutaj wspomnieć wspaniałe place zabaw: statek w parku Monterey, park Merl, wzgórze Bonnevoie, Howald plateau, legendarne warunki na oddziale położniczym, przeróżne dodatki dla rodziców i ulgi przy zakupie nieruchomości...

Już wkrótce Luksemburg zyskać może kolejne „naj” – najmłodszego państwa na globie. Już obecnie sytuuje się w tej kategorii na trzeciej pozycji, a wg przewidywań instytutu Statec w 2050 obejmie palmę pierwszeństwa! Należy tu przypomnieć, że w tym samym czasie w wielu innych krajach UE społeczeństwo bardzo szybko się „starzeje”, co może mieć katastrofalne konsekwencje dla systemu opieki zdrowotnej i ubezpieczeń społecznych w tych państwach. Tymczasem przyszli luksemburscy emeryci mogą spać spokojnie, a zamiast nowych obiektów typu C.I.P.A. (centre intégré pour personnes âgées) należy się raczej spodziewać kolejnych placów zabaw i innych miejsc służących edukacji i rozrywce naszych pociech.

Luksemburg może się poszczycić też kilkoma osiągnięciami w edukacji.

Według szacunków OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) z 2007 r., poziom wykształcenia dorosłych mieszkańców Luksemburga odpowiada średniej dla krajów UE-19 – 70% osób ma wykształcenie ponadpodstawowe, a 27% wykształcenie uniwersyteckie (w UE, odpowiednio – 73% i 24%). Jeżeli chodzi o wysokość wydatków na edukację, Luksemburg plasuje się na pierwszym miejscu – średnio 205 000 USD na ucznia przez cały okres trwania nauki w szkole podstawowej i średniej.

Luksemburg zajmuje pierwsze miejsce również pod względem wysokości wynagrodzeń nauczycieli, którzy pod koniec kariery zawodowej w szkołach ponadpodstawowych mogą liczyć na pensję rzędu 108 158 € (rocznie), podczas gdy średnia w krajach OECD wynosi 45 550 €.

Pod względem skolaryzacji Luksemburg, z niewiele ponad 72% (w porównaniu do średniej w krajach OECD wynoszącej 82%), ma jeden z najgorszych wyników; za nim są tylko Izrael, Meksyk i Turcja. Również w klasyfikacji pod względem stopnia skolaryzacji młodzieży w wieku 20-29 lat Luksemburg jest czerwoną latarnią z 6% (średnia OECD – 25%). Te kiepskie wyniki można jednak wyjaśnić tym, że w tej klasyfikacji nie uwzględniono osób uczących się lub studiujących za granicą.

Luksemburg wyróżnia się natomiast pod względem poziomu nauczania języków obcych w szkole. Czas poświęcany na naukę tych języków stanowi 46% ogólnego czasu przeznaczonego na naukę przedmiotów obowiązkowych przez uczniów w wieku 9-11 lat, i 42% – przez dzieci w wieku 12-14 lat. Dla porównania, w Anglii, czy Japonii jest to zaledwie 1%.

Kolejnym wskaźnikiem, który według OECD wpływa na poziom nauczania, jest wielkość klas. Pod tym względem w Luksemburg może się pochwalić najniższym wskaźnikiem wśród krajów OECD – średnia liczba uczniów w klasie w szkole podstawowej wynosi 15,8 (średnia OECD to 21,5).

 

Jak widać z powyżej przytoczonych danych Luksemburg wydaje się być „luksusowy” pod każdym względem. Jednak o kraju nie decydują tylko statystyki, najważniejsze dla nas będą kontakty z ludźmi.
Opinie o Luksemburczykach są różne. Zależne od osobistych doświadczeń i od tego, czy rzeczywiście mamy do czynienia z Luksemburczykiem, czy tylko kimś, kto tu mieszka. Posługiwanie się określonym językiem nie stanowi w tym kraju o narodowości.
Wielu chwali ich szczodrość – dają datki na cele charytatywne, dla organizacji młodzieżowych czy sportowych. Podobno co czwarty Luksemburczyk jest wolontariuszem. Centrum Krwiodawstwa odwiedza dziennie 80-110 osób, a liczba wszystkich zarejestrowanych dawców to ponad 13 000.
Luksemburczycy chętnie chodzą na wszelkie imprezy ludowe, czy festyny. Jednak zanika u nich tradycja obchodzenia imprez rodzinnych, coraz częściej spotykają się w restauracjach.

Osoby starsze żyją najczęściej samotnie i są skazane na pomoc osób dochodzących (pomoc domowa, pielęgniarka), które często są opłacane przez dzieci, ale dzieci rzadko kiedy opiekują się osobiście rodzicami. Domy całodziennej opieki dla osób w podeszłym wieku kwitną i trzeba starać się o miejsce dużo wcześniej. W typowym pojęciu Polaka jest to może oburzające, ale chyba nie jest tak odbierane przez samych zainteresowanych. Osoby starsze mają zazwyczaj niezłą emeryturę i dobrą opiekę medyczną, więc starają się mieszkać osobno, tak długo jak się da.

Luksemburski sąsiad nie zaprzyjaźni się z nami tak łatwo, a wręcz często zwróci uwagę na nasze niewłaściwe zachowanie. Jeżeli nie oburzymy się na takie uwagi i zrozumiemy, że Luksemburczycy lubią porządek i mają duże poszanowania dla prawa, łatwiej nam będzie ich polubić i z wzajemnością. Nie spodziewajmy się na powitanie wizyty sąsiada z ciastem, a sami też lepiej nie wpadajmy na drugi dzień po szklankę cukru. To dla nich trochę nachalne zachowanie i lepiej wizyty umówmy telefonicznie lub poprzez karteczkę wrzuconą do skrzynki pocztowej.

Luksemburczycy nie mają złego nastawienia do imigrantów. Są zazwyczaj życzliwi, wykazują dużo dobrej woli, żeby zrozumieć różnie kaleczone języki. Są też jednak trochę przerażeni, że jest ich w ich państwie coraz mniej, dlatego czasami tworzą wokół siebie aurę niedostępności i trudno się z nimi zaprzyjaźnić.

Poniżej podajemy kilka informacji przydatnych wszystkim, którzy zamierzają się tu zadomowić.

Hymn – Hymn Luksemburga został po raz pierwszy odegrany w 1864 roku w Ettelbruck. Składa się on z pierwszej i ostatniej zwrotki pieśni „Ons Heemecht" napisanej przez Michel'a Lentza z muzyką Jean-Antoine'a Zinnena.
Hymnu można odsłuchać tutaj.

Poniżej przytaczamy polskie tłumaczenie słów za wikipedia.pl

Nasza Ojczyzna

Gdzie Alzette płynie wśród łąk,
Sure przedziera się przez skały,
gdzie pachnąca winorośl rośnie nad Mozelą,
a niebo obiecuje nam wino,
tam jest nasza ziemia, dla której ochoczo
odważymy się na wszystko.
Nasza ojczyzna, którą głęboko
nosimy w swych sercach.

O Ty, któryś nad nami, którego mocna dłoń
wiedzie narody świata
chroń Luksemburg
przed obcą niewolą i zagrożeniem
bo jako dzieci Twe
żyjemy duchem wolności.
Niech wolności słońce, które znamy od dawna,
świeci na zawsze.

Godło – Ostateczny wygląd godła, ustalony prawem, został zatwierdzony w roku 1972. Pierwsze uznane godło pojawiło się w latach 1235-1239. Godło Luksemburga ma trzy rozmiary: mały, średni i duży. Najmniejszy ma tarczę w srebrno-niebieskie pasy, na niej czerwonego lwa w koronie, z rozpostartą paszczą i wysuniętym jęzorem oraz rozcapierzonymi łapami z pazurami. Ogon lwa jest rozdwojony, co symbolizowało władanie nad dwoma krajami Luksemburgiem i Limburgią (w XIII w. władca Limburgii poprzez małżeństwo panował również nad Luksemburgiem). Nad tarczą widnieje korona wysadzana kamieniami.
Krótką historię godła można prześledzić tutaj.

Flaga – Składa się z trzech poziomych pasów. Od góry jest to czerwony, biały i niebieski. Kolory zostały ostatecznie zatwierdzone dopiero 16 sierpnia 1972. Wcześniej zamiast niebieskiego był pas srebrny. Domagano się także by na fladze był lew na biało-niebieskim tle.

Święto narodowe – Obchodzone jest co roku od końca XVIII wieku, jako rocznica urodzin Księcia. Za długiego panowania Księżnej Charlotty (1919–1964) świętowano 23 stycznia (dzień jej urodzin), ale decyzją Wielkiej Księżny (w 1961 roku) ceremonie zostały przeniesione na okres, który bardziej sprzyja zabawie na powietrzu, czyli 23 czerwca. I tak już zostało. Dla przypomnienia obecny Książę Henryk urodził się 6 kwietnia.

Język luksemburski – Słowem „moien” warto przywitać się z luksemburskim sąsiadem, aby spojrzał na nas życzliwiej. Żeby nawiązać choć nić sympatii przyda się „wéi geet et?” (jak leci?), po czym najlepiej powiedzieć „aeddi” (do widzenia) i szybko zapisać się na lekcje luksemburskiego, żeby przełamać następne lody. Łatwo nam pójdzie nauka słówka dziękuję, bo to tak samo jak po francusku – merci. Uwaga natomiast na pewne niespodzianki – skrótu w.e.g. (wann ech g'lift/gelift) nie należy wcale tłumaczyć, jak niemieckie słówko (niezbyt ładne), ale tak jak francuskie s.v.p. (s'il vous plaît).

W chwili obecnej posługuje się tym językiem na codzień ponad 400 000 osób, z czego niemal połowa nie jest mieszkańcami Wielkiego Księstwa. Spośród ponad 490 000 mieszkańców Lëzebuerger Land 54% ludności mówi po luksembursku. Resztę statystyki dopełniają frontaliersi i grenzgängerzy, czyli po naszemu pogranicznicy – 74% Niemców przyjeżdżających tu do pracy, 29% Belgów i 18% Francuzów potrafi porozumieć się z autochtonami w ich rodzimym języku.

Język luksemburski jest językiem codziennym obywateli Luksemburga i symbolem ich tożsamości narodowej. Dlaczego dopiero w 1914 roku został wprowadzony jako przedmiot do szkół? Dlaczego dopiero w 1984 roku został uznany za język urzędowy? Bierze się to z historycznych powiązań z Francją i Niemcami, a także jest rezultatem niewielkich rozmiarów kraju, który z konieczności musiał się porozumiewać z sąsiadami w ich języku, swój język traktując trochę wstydliwie.

Początki języka luksemburskiego datuje się na XI wiek (niektóre źródła podają nawet IV w.). Niewątpliwie ma on swoje korzenie w języku niemieckim, ale na przestrzeni lat znacznie zmienił swoją formę. Do języka wkradły się i pozostały na stałe także liczne zapożyczenia z języka francuskiego.
Jest tu też pewna specyfika, że np. w odróżnieniu od Szwajcarii, czy Belgii, gdzie jasno są zarysowane obszary językowe, tu znajomość dwóch lub trzech języków stała się udziałem całej ludności.
Pierwszy utwór w ojczystym języku opublikował Antoine Meyer (1801-1857), profesor języków i matematyki w Echternach oraz na uniwersytetach w Brukseli i Liège. Tomik poezji, jaki wydał w 1829 r., nosił tytuł E' Schrek ob de' Lezeburger Parnassus. Według krytyków nie była to poezja najwyższych lotów, ale najważniejsze było to, że zachęcił innych do pisania w ojczystym języku. W jego ślady poszedł Victor Klein(1813-1855), którego patriotyczne rymowanki cieszyły się współcześnie dużą popularnością. Pierwszą powieść Marc Bruno, napisał Felix Thyes (1830-1855).
Pierwszy słownik pojawił się w 1847 r. i pomagał zrozumieć coraz liczniejsze utwory literackie pisane w języku luksemburskim.

Spory wkład w literaturę luksemburską miał Jean-François Gangler (1788-1856), tłumacz i komisarz policji, który sporządził Leksykon dialektów luksemburskich (Lexicon der Luxemburger Umgangssprache)oraz napisał Koirblummen um Lamperbiéreg geplekt (1841 r.), zawierający przekonywujący i żywy obraz ówczesnego społeczeństwa.

Nadzwyczajne jest pogodzenie trzech języków w życiu codziennym, bez animozji, który ważniejszy. W polityce, mediach, urzędach, szkołach, kościołach mówi się językiem, który ma dotrzeć do konkretnych słuchaczy. Językiem urzędów i przepisów jest jednak francuski.

Wszystkich zainteresowanych nauką języka luksemburskiego zachęcamy do skorzystania z kursów językowych (organizowanych np. przez MENlub INL) lub bezpłatnego kursu ”Lëtzebuergesch léieren mat MP3„. Jest to pakiet plików MP3 zawierających słownictwo, zdania, ćwiczenia gramatyczne i dialogi z takich zakresów tematycznych, jak dom, biuro, zdrowie czy zakupy. Zapis wszystkich nagrań zamieszczono w pliku w formacie PDF, który można potraktować jako podręcznik.

Znane postaci – 
Emile Mayrisch (1862-1928) – przedsiębiorca przemysłowy, zarządzał ARBED (Aciéries Réunies de Burbach-Eich-Dudelange), która do 2002, kiedy to po połączeniu z dwoma innymi firmami powstał Arcelor, była najważniejszą fabryką stali i żelaza w Luksemburgu.

Charlotte de Luxembourg, źródło: wikipedia
Charlotte de Luxembourg,
żródło: Wikipedia

Charlotte de Luxembourg (1896-1985) – babcia obecnego księcia Luksemburga. Objęła tron po abdykacji jej starszej siostry Marie-Adélaide. Rządziła w latach 1919-1964. Kilka miesięcy po objęciu przez nią władzy odbyło się referendum wśród Luksemburczyków i 77,8% z nich opowiedziało się za kontynuacja rządów monarchii z Charlottą, jako głową państwa.
W czasie II Wojny Światowej, kiedy Luksemburg był pod niemiecką okupacją, przebywała za granicą (głównie w Londynie) i stamtąd pełniła swe rządy popierając aliantów. Po powrocie do Luksemburga w 1944 roku zasłynęła ze swej polityki odbudowy kraju po wojennych stratach.

Pierre Werner (1913-2002) – polityk, minister kilku resortów, premier. Wsławił się opracowaniem planu, zwanego od jego nazwiska Planem Wernera, dotyczącego Europejskiej Unii Monetarnej. Blisko dwie dekady później plan wprowadzający euro, Plan Delorsa, opierał się w znaczącym stopniu na Planie Wernera.

Jacques Santer (ur. 1937) – Premier Luksemburga (1984-1994) i Przewodniczący Komisji Europejskiej (1995-1999).

Edmond Israel (1924-2011)– bankier i finansista światowej sławy.

Robert Schuman (1886-1963) – polityk francuski uznawany za jednego z ojców zjednoczonej Europy. Schuman urodził się w Luksemburgu, jednak jego rodzice pochodzili z Lotaryngii, dokąd wrócili wkrótce po narodzinach dziecka. W maju 1950 roku Schuman, we współpracy z Jeanem Monnetem i kanclerzem Niemiec Konradem Adenauerem doprowadził do porozumienia między Francją a Niemcami w sprawie wspólnego zarządzania przemysłami stalowym i węglowym na terenie Zagłębia Ruhry. W ten sposób powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali, której następcą jest dzisiejsza Unia Europejska. Deklarację Schumana podpisano 9 maja 1950 roku – dla upamiętnienia tego dnia, 9 maja obchodzony jest jako Dzień Europy.

znaczek z obraze Kuttera, żródło: wikipedia
Znaczek z obrazem Josepha Kuttera,
żródło: Wikipedia

Joseph Kutter (1884-1941) – malarz ekspresjonista. Pierwsze 30 lat swojego życia spędził w Niemczech. W 1936, rząd luksemburski zamówił u niego dwa obrazy przedstawiające miasto Luksemburg i Clervaux, które wystawiane były w pawilonie luksemburskim na wystawie światowej w Paryżu.

Charly Gaul (1932) – kolarz, zwyciężał w Tour de France i Giro d'Italia.

Edward Steichen (1879-1973) – światowej sławy fotografik. Zaraz po narodzinach wyjechał z rodzicami do Stanów Zjednoczonych. Jego zdjęcia można podziwiać (od 1995 roku) na stałej wystawie „The Family of Man” na zamku w Clervaux.

Jean l'Aveugle (zmarł 1346) – Jan Luksemburski „Ślepy” dla potomności zasłużył się tworząc Schueberfouer.
grób Jana LuksemburskiegoPewnie większość z czytelników nie wie, że był on w latach 1310-1335 tytularnym królem Polski, choć nigdy się nie koronował. Jego prawa do tronu polskiego były uznawane w całej Europie. Nigdy nie uznał koronacji Władysława I uważając go zawsze jedynie za „króla Krakowa”. Pomimo sprzeciwów Łokietka i Kazimierza III hołdy lenne składali mu kolejno książęta śląscy i jeden książe mazowiecki. Był również królem Czech (koronę uzyskał dla niego ojciec żeniąc się z Elżbietą, córką Wacława II). Będąc królem Czech i Polski Jan Ślepy wspierał działania Zakonu Krzyżackiego ofiarowując mu Kujawy. Jan Luksemburski i jego syn Karol zrezygnowali z roszczeń do korony polskiej na zjeździe władców w Wyszehradzie (1335 r.).Na starość prawie całkowicie oślepł i dlatego już od 1337 zostawiał coraz więcej spraw w gestii syna. Przypuszcza się, że w czasie bitwy pod Crécy, w której zginął, nie widział zupełnie (walczył przywiązany do dwóch innych rycerzy).

Kuchnia – Ktoś napisał, że kuchnia luksemburska, to francuskie potrawy podawane w niemieckich porcjach. Chyba nie do końca to prawda, ale trzeba przyznać, że pytane przeze mnie osoby miały kłopot z wymienieniem typowo luksemburskich potraw. Nawet pojawiło się zdanie, że niektóre produkty uznawane za tradycyjne są promowane przez sklepy, aby sprzedawały się w określonym czasie i kupują je obcokrajowcy (!). No cóż, może za kilka lat będę mogła wypowiedzieć się w tej kwestii bardziej autorytatywnie, a teraz pozostaje mi uwierzyć innym źródłom.
Typową zupą kuchni luksemburskiej jest rodzaj zupy fasolowej, ale z fasolą gotowaną w łupince. Drugie dania są dosyć ciężkie, podobne do kuchni niemieckiej – oparte na ziemniakach i mięsie. 
Wśród ciast można spotkać przede wszystkim różne odmiany tart, znajdą się też podobne do polskich serniki, ale chyba najbardziej zakorzeniły się oparte na francuskich ciastach „croissanty”, jedzone nie tylko na śniadanie.
Oznaką patriotyzmu będzie popijanie posiłku lokalnym winem z winnic nad Mozelą, którego wybór jest całkiem znaczny: Riesling, Pinot gris, Pinot Blanc, Auxerrois, Pinot nor, Gewürztraminer, Rivaner, Elbling.

Rozmiar: 51461 bajtów
Caves Cooperatives Wormeldange

Nie można też zapomnieć, że produkuje się tu kilka gatunków piw: Bofferding i Battin,Diekirch i Mousel, SimonBeierhaascht oraz Ourdaller.
Z wód mineralnych na uwagę zasługuje Rosport.

Przy okazji różnych uroczystości plenerowych można skosztować potraw, których powodzenie sprawdziło się już w całej Europie, a mianowicie pieczonych kiełbas, frytek i gofrów. Na szczęście pojawią się też placki ziemniaczane lub pieczone kasztany, co trochę odróżnia te imprezy od tych w innych krajach. Zależnie od pory roku można to popić zimnym piwem lub grzanym winem.

Rozmiar: 38163 bajtów
Weinachtsmarkt

W sklepach pojawiają się okazjonalne rodzaje ciast np. na święta Bożego Narodzenia rolady (Buche de Noël), na Tłusty Czwartek pączki (niestety nie te lekko chrupiące z lukrem) i chrusty, na Wielkanoc precle (Bretzel).

Kilka specjalności kuchni luksemburskiej:

precel, zdj. © by polska.lu
Bretzel, zdj. © by ont.lu

– „Bretzel” – w trzecią niedzielę Wielkiego Postu (obchodzoną jako Bretzelssonndeg) mężczyźni dają swym narzeczonym/żonom precla, a na Wielkanoc panie odwdzięczają się w postaci jaj.
– „Quetscheflued” – tarta śliwkowa, jedzona oczywiście we wrześniu. 
– „Verwurelt Gedanken” – specjalne ciastka jedzone podczas Karnawału
– „Boxemännercher” – piernikowe ludziki, sprzedawane 6 grudnia
– „Äppelklatzen” – plastry jabłek w cieście
– „Kiirmeskuch” – babeczki
– „Streisel” – drożdżówka z kruszonką

Tym, którzy sami chcieliby upichcić coś z luksemburskiej kuchni, podajemy stronę z przepisami po francusku.

Produkty narodowe – Oznaczenie produktów „Marką Narodową” wprowadzono w 1932 roku. Gwarantuje to kupującym najwyższą jakość poprzez stałą kontrolę procesu produkcji z uwzględnieniem ochrony środowiska i właściwego traktowania zwierząt.
Marką Narodową objęte są następujące produkty: masło, wódki i likiery, miód, wieprzowina, mięso wędzone, wina „mousseux” i „crémant”.

Rozmiar: 4357 bajtów
zdj. © by ont.lu

Oprócz tego niektóre produkty są też oznaczone naklejką „Produit du Terroir – Lëtzebuerger Rëndfleesch”, która gwarantuje, że mięso pochodzi od zwierząt hodowanych w Luksemburgu.
Inna nalepka „HAFF” oznacza, że produkt był zrobiony zgodnie ze ścisłymi wytycznymi ochrony środowiska. „Véi vum Séi” i „Téi vum Séi” są zarezerwowane dla rolników uprawiających ekologiczne produkty na terenie Parku Narodowego Sure.

Rozmiar: 13316 bajtów
zdj. © by ont.lu

Inne owoce i warzywa produkowane na bazie nawozów naturalnych (tzw. produkty bio/ biowarzywa) posiadają naklejkę„Demeter” i „Bio-label”. W końcu jest jeszcze informacja „Made in Luxembourg” przyznawana przez Izbę Handlową dla oznaczenia produktów wyrabianych tradycyjnymi metodami w oparciu o lokalne produkty, a także dla firm z wyrobioną marką. Do jednej z nich należy...zakład produkcji czyścików z wełny stalowej Piwel, który od ponad 70 lat pomaga doczyścić każdą powierzchnię.

Produkty lokalne z gwarantowaną jakością, możemy kupić w każdą środę i sobotę na Place Guillaume w Luksemburgu (w godz. 7.00-13.00).

W sklepach spożywczych znajdziemy: masło Rose, makaron Maxim, musztardę „Moutarderie de Luxembourg” (produkowana od 1922), oraz mąki i ryże Meubert, miody, soki, czy konfitury z małych gospodarstw, oparte na domowej produkcji.

Chyba najbardziej znaną firmą luksemburską jest Villeroy & Boch. Zakład produkcji ceramiki z ponad 250-letnią tradycją. Historię tej fabryki można prześledzić tutaj.

Zwyczaje i tradycyjne imprezy – Trzeba przyznać, że jak na taki mały kraj, imprez jest tu niesamowita ilość. Każda miejscowość chyba za punkt honoru obrała sobie zorganizowanie choć jednej imprezy o dużym rozmachu. Największy problem sprawi więc nam wybranie tych najważniejszych. Różnorodność imprez jest na tyle duża, że zadowoli i tych, którzy lubią huczną zabawę i tych, którzy chcą się rozkoszować idealnym brzmieniem muzyki. O koncertach muzyki poważnej, teatrach i koncertach muzyki rozrywkowej pisaliśmy już w dziale kultura. Teraz opiszemy wydarzenia bardziej związane z tradycyjnymi świętami.

Liichtmëss” (początek lutego)
Obchody święta Matki Boskiej Gromnicznej z pogańskimi korzeniami. Dzieci wędrują z lampionami od domu do domu i pod drzwiami śpiewają tradycyjną piosenkę błogosławiącą mieszkańców. W zamian otrzymują słodycze.

Stréifrächen” (luty)
Okazuje się, że staropolska tradycja topienia marzanny obecna jest i w Luksemburgu pod nazwą Stréifrächen, a właściwie Stréimännchen. Istnieje bowiem od wieków kultywowany w Remich zwyczaj pochodu w Środę Popielcową ze słomianą kukłą, którą na finał zabawy podpala się i rzuca w nurt Mozeli. 
Różnica pomiędzy polską Marzanną, a tutejszym jej odpowiednikiem, jest różnicą... płci! Zwyczajowo w Luksemburgu topi się bowiem Stréimännchen(a), a więc słomianego chłopka. Z jednym wszak wyjątkiem – w roku przestępnym ezgekucji poddaje się żeńską odmianę symbolu złych duchów odchodzącej zimy, a więc – Stréifrächen.

Buergbrennen” (pierwsza niedziela po Środzie Popielcowej)
W połowie lutego pali się wielkie krzyże, jako symbol odejścia zimy i nadejścia wiosny. Uroczystości odbywają się w wielu miejscowościach, a w stolicy tradycyjnie w dolinie Pétrusse. Oczywiście jest to kolejny powód do towarzyszących zabaw.

Rozmiar: kiermasz w Nospelt
Éimaischen w Nospelt

Éimaischen” (Wielkanoc)
Tradycyjny jarmark organizowany w poniedziałek wielkanocny na placu pod pałacem księcia, na którym można zakupić ręcznie robione gliniane ptaszki. Taka sama impreza odbywa się w Nospelt, gdzie można również przyjrzeć się, jak wygląda proces wytwarzania tych cudeniek.

Oktawa i „Märtchen” (kwiecień/maj)
Obchodzona od czterech wieków Oktawa ku czci Najświętszej Marii Panny patronki Luksemburga wraz z tradycyjnym targiem Märtchen na placu Guillauma II.
Ten trwający 2 tygodnie odpust jest co roku najważniejszym wydarzeniem religijnym w życiu stolicy, przyciągającym ponad sto tysięcy pielgrzymów ze wszystkich parafii kraju oraz wielu z przygranicznych diecezji Belgii, Francji i Niemiec. Oktawa w życiu stolicy jest zjawiskiem zarówno religijnym, jak i komercyjnym. Jej tradycja sięga 1628 r. Co roku na przełomie kwietnia i maja odbywa się wielka ponadnarodowa pielgrzymka do wizerunku Najświętszej Marii Panny Pocieszycielki Strapionych (Notre-Dame Consolatrice des Affligés).

Obchodom religijnym towarzyszy Märtchen (dosłownie „Ryneczek”), tradycyjny targ odbywający się na placu Guillauma II naprzeciwko katedry. Przez całe dwa tygodnie plac rozbrzmiewa muzyką oraz gwarem mieszkańców stolicy i pielgrzymów, kupujących tradycyjne potrawy (przede wszystkim gebakene Fesch, czyli pieczoną rybę), a także pamiątki i różne bibeloty.

procesja w Echternach, zdj. © by polska.lu
Procesja w Echternach, © by ont.lu

Procesja w Echternach (maj)
Słynna na cały świat niezwykła procesja ku czci św. Willibrorda, której uczestnicy przesuwają się wykonując charakterystyczne taneczne podskoki. Co roku gromadzi ona kilkanaście tysięcy osób, w większości aktywnie uczestniczących w tańcu, w tym wielu pielgrzymów i turystów specjalnie przybyłych z tej okazji.

schueberfuer © by ont.lu
Schueberfuer, © by ont.lu

Schueberfouer” (sierpień/wrzesień)
Wesołe miasteczko z tradycjami na Place de Glacis, ufundowane przez Jana Luksemburskiego „Ślepego” (tę ciekawą sylwetkę opisujemy w sławnyxh osobach) w 1340. Z przyjemności można korzystać co roku przez 3 tygodnie. Zamknięcie zawsze obwieszczane jest fajerwerkami.

Wszystkich Świętych

cmentarz
Cmentarz Weimerskirch

Luksemburg jest krajem katolickim, więc i święta kościelne są obchodzone podobnie jak w Polsce. Na Wszystkich Świętych odbywają się msze święte na cmentarzach i groby są przystrojone kwiatami. W porównaniu z Polską zapala się tu znacznie mniej zniczy, więc typowe łuny nad cmentarzami są tu niewidoczne. Niestety wizyta na cmentarzu jest krótka i zazwyczaj połączona z uczestnictem we mszy, więc po godzinie, czy dwóch cmentarze pustoszeją.

Przyjmuje się też tutaj tradycja obchodzenia Halloween.

jarmark świąteczny, zdj.  © by polska.lu
Jarmark świąteczny, © by polska.lu

Chrëschtdeeg
Schéi Chrëschtdeeg! to po luksembursku Wesołych Świąt!
W wigilijny wieczór całe rodziny, podobnie jak w Polsce spotykają się na wspólnym posiłku. Prezenty czekają już pod choinką i są otwierane przed lub po Pasterce.
Tradycyjną potrawą w czasie Świąt są „Stollen”, rodzaj owocowego chleba nasączonego rumem oraz „Buche de Noël” – rolada lodowa.
Pierwszego dnia Świąt jada się uroczysty obiad, na którym pojawia się kaszanka, indyk lub królik. 
W wielu miastach organizowane są kiermasze świąteczne, na których można kupić świąteczne dekoracje, choinki, pamiątki i prezenty. Jest to też miejsce spotkań przy tradycyjnych plackach ziemniaczanych „Gromperekichelcher”, pieczonych kasztanach i grzanym winie. Świątecznej atmosfery dodają występy różnych zespołów.
W grudniu sklepy są zazwyczaj otwarte we wszystkie niedziele.

INNE DOROCZNE IMPREZY (kalendarz na cały rok można znaleźć na stronie ONT).

Cavalcade Diekirch (także organizowane w innych miastach; początek lutego)
Przemarsz ulicami w strojach karnawałowych, konkursy i zabawy do rana.

Festival Migracji, Kultury... © by polska.lu

Festival des migrations, des cultures et de la citoyenneté w Luksemburgu (marzec)
Festiwal Migracji, Kultur i Tożsamości Obywatelskiej odbywa się na terenach targów LuxExpo na Kirchbergu. Ta odbywająca się co roku impreza ma na celu pokazanie bogactwa kulturowego i mentalnego, jakie wnosi wraz ze swoją coraz liczniejszą obecnością w Wielkim Księstwie emigracja z całego niemal świata. 
Towarzyszy jej szereg wydarzeń: pokazy tańców, koncerty, odczyty i wykłady, a także można spotkać się z pisarzami i literatami z wielu kręgów kulturowych (Europy, Afryki, Azji i Ameryki Północnej). 
Od pewnego czasu obecny jest na Festiwalu także akcent polski. Towarzystwo Przyjaciół Kultury Polskiej im. M. Reja organizuje w ramach VII Salonu Książki i Kultury – imprezy towarzyszącej Festiwalowi – stoisko polskiej książki, a Związek Polaków im. F. Chopina, stoisko z typowo polskimi specjałami i produktami (nie tylko zresztą kulinarnymi!).

 

Festival Medieval Vianden, fot. by lezart
>Festival Medieval Vianden, fot. by lezart

Festival Medieval w Vianden (sierpień)
Na ten dzień Vianden przemienia się w średniowieczne miasto, gdzie można spotkać i księżniczki i rycerzy. Na ulicach odbywają się pokazy walk, występy trubadurów i połykaczy ognia. Można pobawić się w dawne zabawy i potańczyć przy muzyce.

Festiwal win w Grevenmacher (wrzesień)
Wybór Winnej Królowej, muzyka i zabawa połączona z degustacją wina.

Rozmiar: 19461 bajtów
fot. by ont.lu

Riesling Open (wrzesień)
Festiwal win nad Mozelą (Ahn - Ehnen - Machtum - Wormeldange). Unikalna okazja do poznania jakości luksemburskich win.

Nëssmoart (październik)
Festiwal Orzecha w Vianden. Uliczna zabawa połączona ze sprzedażą orzecha i wszystkiego, co z orzecha można zrobić: ciasteczek, czekoladek, likieru itp.

Festiwal jabłek w Steinsel (wrzesień/październik)
Niecodzienna okazja zapełnienia piwnicy własnoręcznie zebranymi jabłkami w okazyjnej cenie, a także napicia się świeżego soku lub wina z jabłek. Można też się najeść ciast z jabłkami.


Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok