„Lem 2021. Widziałem przyszłość”
Jako że we wrześniu przypada 100. rocznica urodzin pisarza, uchwałą Sejmu RP z dnia 27 listopada 2020 r. rok 2021 ustanowiono Rokiem Stanisława Lema.

Stanisław Herman Lem (12 lub 13 września 1921 r. – 27 marca 2006 r.) to jeden z najwybitniejszych pisarzy science fiction nie tylko w Polsce, ale i na świecie, filozof, futurolog i krytyk. Jego książki wciąż niezwykle aktualne i nieustannie wznawiane niezmiennie zachwycają czytelników. Obok powieści i opowiadań fantastycznonaukowych cenione są także jego publikacje o charakterze popularnonaukowym i publicystycznym, dotyczące filozofii nauki, estetyki i krytyki literackiej. Można zaryzykować stwierdzenie, że jego wizja świata niejako realizowała się na naszych oczach, a cytaty z jego książek krążą jako przykłady przenikliwej analizy ludzkiej natury i obserwacji świata, poczucia humoru i gorzkiej drwiny i czystej ironii.

Wszystkie informacje o wydarzeniach zarówno polskich, jak i i światowych związanych z 100. rocznicą urodzin Stanisława Lema gromadzone są w specjalnym serwisie roklema.pl. Serwis ten jest prowadzony przez portal lem.pl, z udziałem partnerów realizujących lemowskie programy, w tym Wydawnictwa Literackiego, Instytutu Adama Mickiewicza, Instytutu Polska Przyszłości im. Stanisława Lema i Krakowskiego Biura Festiwalowego.

„Nikt nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”

Stanisław Lem to bodaj najlepszy polski pisarz eksportowy, rozpoznawany lepiej niż Czesław Miłosz. Na świecie sprzedano prawie 40 mln książek Lema (najwięcej w Niemczech i w Rosji, w tym w byłym ZSRR), przetłumaczono jego dzieła na 49 języków (za: roklema.pl), powstały także liczne adaptacje filmowe. Któż nie zna „Solaris”, „Cyberiady”, „Kongresu futurologicznego”, „Bajek robotów”, „Filozofii przypadku”, „Dzienników gwiazdowych” czy „Opowieści o pilocie Pirxie”?

Pomimo że Lem jest najbardziej znany jako czołowy przedstawiciel literatury fantastycznonaukowej, to w wywiadzie udzielonym w 2001 r. „Rzeczpospolitej” mówił: „Uważam się za człowieka wolnego i mogę zajmować się bardzo wieloma sprawami. Od fantastyki staram się trzymać z daleka, bo telepatyczne psy, latające talerze i trójkąty bermudzkie wydają mi się głupotą i śmiertelną nudą”. W późniejszej jego twórczości dominowały felietony i eseje. W swoim dorobku ma również powieści realistyczne i teksty satyryczne.

Lem pisał w tak różnych stylach i teksty z tak różnych dziedzin, że Philip K. Dick, amerykański pisarz science fiction, uważał, że Lem to prowokacja komunistów, za którą kryje się grupa pisarzy działających na zlecenie partii komunistycznej, by przejąć kontrolę nad opinią publiczną. Dick napisał w tej sprawie surrealistyczny donos do FBI (chociaż należy uczciwie przyznać, że Amerykanin przechodził wtedy załamanie nerwowe).

Stanisław Lem otrzymał za swoją twórczość wiele nagród zarówno z rąk władz komunistycznych, jak i za czasów III Rzeczpospolitej. Widać każda władza lubi historie nie z tej ziemi. Doceniony został też za granicą – dwukrotnie Nagrodą Europejskiego Kongresu Science Fiction, dwukrotnie w Austrii (mieszkał tam w latach 1983–1988) oraz Nagrodą Fundacji im. Jurzykowskiego w Nowym Jorku.

Wizjoner

Spoglądając na współczesne osiągnięcia technologii, można by zaryzykować stwierdzenie, że wszyscy naukowcy czytali Lema. W „Powrocie z gwiazd” z 1961 r. autor pisze o e-bookach i audiobookach, w „Dialogach” z 1957 r. czytamy: „Wskutek stopniowego zrastania się wszystkich informatycznych maszyn i banków pamięci powstaną kontynentalne, a potem nawet planetarne sieci komputerowe”. Lem na swój ironiczny sposób podsumował ten wynalazek, gdy doczekał on się ogólnej dostępności: „Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” W „Obłoku Magellana” z 1955 r. znajdujemy Bibliotekę Trionów – pierwowzór internetu i tak powszechnie używanej dziś wyszukiwarki Google: „Trion może magazynować nie tylko obrazy świetlne, sprowadzone do zmian jego struktury krystalicznej, a więc podobizny stronic książkowych, nie tylko wszelkiego rodzaju fotografie, mapy, obrazy, wykresy czy tablice, jednym słowem wszystko, co można przedstawić w sposób dostępny odczytaniu wzrokiem. Trion może magazynować równie łatwo dźwięki, a więc głos ludzki, jak i muzykę, istnieje też metoda zapisu woni”. Również w „Obłoku Magellana” Lem pisze o czymś, co dzisiaj możemy uznać za smartfon: „…czy w swej pracowni australijskiej, czy w obserwatorium księżycowym, czy w samolocie – ileż razy każdy z nas sięgał po kieszonkowy odbiornik wywoławszy centralę Biblioteki Trionów, wymieniał pożądane dzieło, by w ciągu sekundy mieć je już przed sobą na ekranie telewizora. Nikt nie zastanawia się nawet nad tym, że dzięki doskonałości urządzeń z każdego trionu może jednocześnie korzystać dowolnie wielka ilość odbiorców, nie przeszkadzając sobie wzajem w najmniejszej mierze.”

W warszawskim Centrum Nauki Kopernik można zobaczyć elektrybałta z „Cyberiady” – urządzenie komputerowe, które tworzy poezję. Dla nas to już nie nowina, bo w Chinach w 2017 r. ukazał się pierwszy w historii przykład poezji stworzonej przez sztuczną inteligencję, a dokładnie robota Xiaoice, dzieło koncernu Microsoft. W powieści „Głos Pana” (1968 r.) Lem przewidział nawet tzw. fake newsy: „Wolność słowa bywa dla myśli środkiem bardziej zabójczym; zakazane myśli mogą krążyć potajemnie, ale co zrobić tam, gdzie doniosły fakt ginie w powodzi falsyfikatów, a głos prawdy zagłuszony zostaje niesamowitą wrzawą…?”

Złote myśli

  • Nim gruby schudnie, chudy zdechnie. („Głos pana”)
  • Kiedy wszyscy są wariatami, nikt nie jest wariatem. („Pamiętnik znaleziony w wannie”)
  • Nie jestem w stanie pojąć, czemu na drogi publiczne nie wpuszcza się ludzi pozbawionych prawa jazdy, natomiast na półki księgarskie mogą się dostawać w dowolnej ilości książki osób pozbawionych przyzwoitości – że nawet nie wspomnę o wiedzy. („Głos Pana”)
  • Odległy musi być czas, w którym kandydatów na najwyższe stanowiska jakichkolwiek państw będzie się kierowało na egzaminacyjne filtry, ażeby umysłowości wielostronnie marne bez wszelkiego miłosierdzia kierować do robót publicznych. („Okamgnienie”)
  • Na szczyt można wejść, ale wszystkie drogi ze szczytu prowadzą w dół! („Cyberiada”)
  • Człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym, czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją. („Opowieści o pilocie Pirxie”)
  • Lepiej mieć zero informacji, niż być zdezinformowanym, bo oznacza to informację ujemną, mniejszą od zera. („Opowieści o pilocie Pirxie”)
  • Wierzę tedy, nie wątpię, że Stwórca jest nieskończenie miły, że nam sprzyja bez granic, że chciał jak najlepiej, będąc perfekcjonistą, ale nie wierzę, że nie można było tego lepiej zrobić!
(„Cyberiada”)

Ciekawostki

  • Stanisław Lem urodził się prawdopodobnie 13 września, ale rodzice, aby uniknąć pecha, wpisali do aktu urodzenia 12 września.
  • Lem z wykształcenia był lekarzem, ale nie pracował w zawodzie. Nie otrzymał dyplomu lekarskiego, gdyż nie zdawał egzaminów końcowych, aby wykręcić się od służby wojskowej, do której w tym czasie kierowano wszystkich absolwentów studiów medycznych.
  • Imieniem Stanisława Lema nazwano planetoidę nr 3836 oraz pierwszego polskiego satelitę naukowego.
  • Stanisława Lema zgłoszono do literackiej Nagrody Nobla w 1980 r.
  • W 1973 r. Lem został honorowym członkiem z prawem głosu Science Fiction Writers of America. Honorowe członkostwo SFWA było nadawane autorom niespełniającym kryteriów członka zwyczajnego. Później, gdy spełniał już warunki, aby zostać członkiem zwyczajnym, jego członkostwo honorowe zawieszono. Następnie Lema zaproszono do członkostwa zwyczajnego w SFWA, ale w 1976 Lem to zaproszenie odrzucił.
  • Lem pisał swe utwory wyłącznie na maszynie do pisania. Pracę rozpoczynał codziennie około czwartej nad ranem.
  • Z okazji 60. rocznicy wydania „Astronautów”, pierwszej powieści science fiction Stanisława Lema, Google przygotowało specjalnego Google Doodle z animacją i minigrą opartą na motywach z „Cyberiady”, a inspirowaną ilustracjami Daniela Mroza do dzieł Lema.
  • Na nagrobku pisarza na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie umieszczono sentencję: „Feci, quod potui, faciant meliora potentes” – „Zrobiłem, co mogłem, kto potrafi, niech zrobi lepiej”.

Rok Stanisław Lema z polska.lu

Nasze stowarzyszenie specjalnie dla Was zdobyło prawa do bezpłatnego odtwarzania kilku opowiadań z „Bajek robotów”. Skoro już w 1961 r. Lem przewidział, że audiobooki będą dostępne, więc robimy z tego użytek:

„Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot – sprzedawca. Publiczność wolała lektany – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację. […].”

Tak więc teraz nastawiamy naszego lektana na modulację typową dla Borysa Szyca i słuchamy :-)

Spis treści:
1. „Trzej elektrycerze”

2. „Uranowe uszy”

3. „Biała smierć”

4. „Jak Mikromil i Gigacyan ucieczkę mgławic wszczęli”

5. „Bajka o maszynie cyfrowej, co ze smokiem walczyła”

6. „Jak ocalał świat”

„Bajki robotów” Stanisława Lema
czyta: Borys Szyc
I wydanie audiobooka: Kraków, 2017
Text © Copyright by Tomasz Lem, Audiobook © by Wydawnictwo Literackie, 2017. All right reserved.

Bajek można też, wysłuchać wchodząc bezpośrednio na tę stronę.

* Fakty o Stanisławie Lemie zaczerpnęliśmy z Culture.pl, Wikipedii, roklema.pl.

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok