W miniony weekend odbył się w Bonn Kongres Młodej Polonii. Dotyczył on co prawda przede wszystkim spraw Polonii niemieckiej, ale obecni byli także delegaci z organizacji polonijnych w Danii, Holandii, Belgii, Irlandii oraz Luksemburga.

Na spotkaniu inauguracyjnym pojawili się nie tylko przedstawiciele Polonii, ale także władz lokalnych (Północnej Nadrenii-Westfalii) oraz zaproszeni goście z innych landów, którzy poprzez pełnioną w administracji federalnej funkcję, związani są ze sprawami Polonii. Dowiedzieliśmy się m.in., iż na mocy polsko-niemieckiego porozumienia z 2011 r., w Niemczech, praktycznie w każdym landzie wyznaczony jest tzw. pełnomocnik ds. Polonii (często jest to osoba, do której obowiązków należy generalnie sprawowanie opieki nad mniejszościami narodowymi w danym landzie). Jak się jednak okazuje, wielu Polaków mieszkających w Niemczech nie wie, kto w ich landzie taką funkcję pełni – ba, wielu w ogóle nie wie o istnieniu takiego urzędu, względnie nie wie czym on się zajmuje i w jakich sprawach można się do takiego pełnomocnika zwrócić. Ten i wiele innych aspektów życia polonijnego w Niemczech (acz nie tylko; gdyż reprezentanci Polonii z innych krajów UE także mogli zabrać głos w dyskusjach) omawianych było na Kongresie Polonii w Bonn.

Nie zabrakło też akcentów integracyjnych oraz „strawy duchowej”. Na zakończenie pierwszego dnia obrad wystąpił znany i nam – Polakom w Luksemburgu – Czesław Mozil (od którego przekazujemy Wam jak najserdeczniejsze pozdrowienia!). Czesław – jak sam zwykł mawiać – jest bowiem wyjątkowym, jeśli nie jedynym, przykładem Polaka, który wyjechał na emigrację zarobkową do... kraju w którym się urodził. Dlatego problemy i dylematy emigranta są mu znane i to w dwójnasób.

Zainteresowanych szczegółowym programem Kongresu odsyłamy do załączonego programu tego wydarzenia.

A oto kilka zdjęć z Kongresu Młodej Polonii w Bonn:

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok