NASZE PUBLIKACJE

„Afera spalinowa VW” a sprawa luksemburska

„Afera spalinowa VW” a sprawa luksemburska

Około 43 tyś. samochodów z silnikiem diesla zarejestrowanych w Luksemburgu, a wyprodukowanych przez fabryki koncernu VW (w tym, poza modelami VW, niektóre modele Skody, Porsche i Seata) posiada oprogramowanie, które stało się przedmiotem tzw. „afery VW” głośnej w ostatnich tygodniach.

Co to za awantura z tym Volkswagenem? Otóż wyszło na jaw, iż samochody z silnikiem diesla produkowane w ostatnich latach przez koncern mają instalowane oprogramowanie tzw. komputera pokładowego, napisane w ten sposób, by wykrywać, czy samochód porusza się w zwykłym trybie po drodze, czy raczej jest podczas jazdy testowej/przeglądu technicznego na stacji kontroli (badane są takie czynniki, jak prędkość, ale także intensywność korzystania z kierownicy etc.). W tym drugim przypadku, a więc kiedy istnieją przesłanki, by komputer pokładowy „myślał”, że samochód poddawany jest badaniu technicznemu parametry wtrysku paliwa i inne czynniki pracy silnika dobierane są w taki sposób, by w spalinach znalazło się znacznie mniej szkodliwych substancji, w szczególności zaś tlenków azotu oraz ich pochodnych, niż podczas zwykłej eksploatacji takiego auta. Cwany komputer oszukuje panów diagnostów, zaś w „papierach” samochód ma bardzo miłe środowisku, choć nie do końca zgodne z prawdą, parametry emisji zanieczyszczeń.

I co teraz biedny, bo nieświadomy tego faktu, posiadaczu jednego z 43.000 luksemburskich samochodów tej marki? Ano nic. A dokładnie tyle, że w ciągu najbliższych dni wszyscy, których samochody posiadają taką właśnie „wadę fabryczną” ;-) zostaną o tym fakcie powiadomieni listownie. Poza tym nie wydarzy się specjalnie nic pasjonującego, gdyż SNCT już zapowiedziało, iż nie będzie w stosunku do posiadaczy takich samochodów wyciągać żadnych konsekwencji, szczególnie iż – jak to wyjaśnił z rozbrajającą szczerością szef działu kontroli SNCT – w Luksemburgu w ogóle nie sprawdza się przy badaniu technicznym poziomu zanieczyszczeń spalin tlenkami azotu, a jedynie poziom CO2 oraz tzw. mikrocząsteczek, które przy sprawnym układzie wydechowym (niezależnie od sztuczek wprowadzonych przez informatyków w komputerze pokładowym) powinny być zatrzymywane przez filtr DPF.

We use cookies

We use cookies on our website. Some of them are essential for the operation of the site, while others help us to improve this site and the user experience (tracking cookies). You can decide for yourself whether you want to allow cookies or not. Please note that if you reject them, you may not be able to use all the functionalities of the site.

Ok