NASZE PUBLIKACJE

Sprawy polskie i Barbara Labuda w ''Tageblatt''
Foto: (c) vipnews.pl

Sprawy polskie i Barbara Labuda w ''Tageblatt''

Polska znalazła się w ostatnich dniach w centrum zainteresowania mediów europejskich z powodu swojej postawy negocjacyjnej w trakcie szczytu Rady Europejskiej w Brukseli. W Luksemburgu sporym echem odbiło się również otwarcie ambasady Wielkiego Księstwa w Warszawie. Z tej okazji redakcja "Tageblatt" utworzyła specjalny serwis tematyczny o stosunkach luksembursko-polskich oraz przeprowadziła wywiad z ambasadorem RP w Luksemburgu, panią Barbarą Labudą. 

Pani ambasador wypowiada się najpierw na temat miejsca Polski w Europie. Jako największy kraj Europy Środkowo-Wschodniej w naturalny sposób nasz kraj spełnia według niej rolę przywódcy dla innych krajów regionu. W praktyce jednak nierzadko pozostaje osamotniony w swoich interwencjach, lecz nie stara się narzucać sąsiadom. Sytuacja geopolityczna Polski jest specyficzna, gdyż "otoczona jest przez państwa, których tradycja demokratyczna jest jeszcze bardzo krótka; niektóre zaś kraje, jak Rosja, nigdy nie były demokracjami". 

Redaktor "Tageblatt" zapytała także o wcześniejsze "afery", które postawiły Polskę w centrum uwagi na gruncie europejskim. Choć wśród postaci kojarzonych obecnie z Polską na arenie międzynarodowej, pojawiły się w artykule nawet Teletubisie, to za ważniejsze tematy uznano odmowę złożenia oświadczenia lustracyjnego przez deputowanego PE prof. Bronisława Geremka oraz kwestię tarczy antyrakietowej. Pani ambasador skrytykowała postawę prof. Geremka, który nie powinien według niej manifestować nierespektowania istniejącego prawa, nawet jeśli się z nim nie zgadza. Choć Barbara Labuda zna Geremka od lat i bardzo go szanuje, była bardzo zaskoczona jego posunięciem i uważa je za błąd. Odnośnie tarczy antyrakietowej pani ambasador zwróciła uwagę przede wszystkim na tło problemu, czyli trudność w uznaniu ze strony Rosji autonomii krajów byłego bloku sowieckiego i jej chęć dalszego kontrolowania Polski i pozostałych krajów Europy Wschodniej. 

Pani ambasador została też oczywiście zapytana o kwestie negocjacji systemu głosowania w UE po 2009 roku (wywiad przeprowadzony został krótko przed szczytem w Brukseli). Według niej Polska walcząc o alternatywny system podejmowania decyzji nie myśli tylko o sobie, ale chce wzmocnić mniejsze państwa, które dołączyły do Unii razem z nią. Zachęca też pozostałe kraje do spojrzenia na integrację europejską z innej perspektywy, ma wizję innej Europy. 

Ostatnie pytanie wywiadu dotyczyło sprawowania przez braci Kaczyńskich dwóch najważniejszych urzędów w państwie. B. Labuda nie uważa tego za zagrożenie dla zasady rozdzielności władzy i dla wolności słowa. Lech Kaczyński został bowiem wybrany demokratycznie, a jego brat przez rok wzbraniał się przed objęciem funkcji premiera. "Kaczyńscy denerwują Europę przez nierespektowanie 'politycznej poprawności'. Mają oni bardzo klarowne przekonania i nie obawiają się ich otwarcie bronić". Według pani ambasador przez "polityczną poprawność" kraje europejskie często unikają otwartej debaty, a ludzie obawiają się szczerze wyrażać swoją opinię. 

Cały wywiad – przeprowadzony w języku francuskim – można będzie jeszcze przez kilka dni przeczytać w serwisie online gazety. Warto tam zajrzeć choćby po to, żeby dowiedzieć się, że Lech Wałęsa jest bratem obecnego premiera Polski... ;)